To moja pierwsza strona,
przyznaję się...
ale na pewno nie ostatnia! Inspiracją do jej stworzenia był pewien bardzo udany
wyjazd rowerowy i masowa deklaracja jego uczestników co do opublikowania
osobistych relacji na prywatnych stronach internetowych. Już od dłuższego czasu
nosiłem się z zamiarem "zaistnienia w sieci" i wreszcie - 7 września Roku
Pańskiego 2005 pokonałem wszelkie opory złośliwej materii martwej i ożywionej,
i zapoczątkowałem proces mający ukształtować "to coś" z niebytu...